Na zimno o Facebooku – FB i profesjonalizm

Czy Facebook jest stratą czasu? Czy profesjonalista może sobie pozwolić na aktywność na FB, czy też raczej powinien skasować konto? Dzisiaj, w krótkim wpisie postaram się Wam przybliżyć mój stosunek do FB oraz dbanie o pewną „higienę” profilu.

To co zauważył jeden z moich znajomych, to fakt, że Facebooka traktuję bez sentymentów, jako narzędzie do promocji blogów, promocji biznesu i do komunikacji ze znajomymi. Po prostu raczej na zimno i tylko jako narzędzie. Narzędzie, które w razie potrzeby można odłożyć na bok.

Facebook zdecydowanie nie jest dla mnie czymś osobistym. Jakiś czas temu większość znajomych używała Skype lub GG do komunikacji tekstowej, obecnie wielu z nich używa wiadomości FB oraz czatu FB, więc przeszedłem na tę platformę – jeśli ogólny trend się zmieni – przejdę na inną.

serf

Facebook zdecydowanie nie jest dla mnie czymś osobistym? Tak powiedziałem przed chwilą? Chyba to nie do końca dobre określenie. Facebook jest dla mnie nawet czymś antyosobistym! Nigdy w życiu na FB nie opublikuję zdjęć mojej rodziny i bliskich, ani nie będę pisał zbyt osobistych treści. FB to otwarta brama do życia każdego z nas, wielki brat, któremu ochoczo oddajemy za wiele prywatności…

…mimo wszystko, jak wspomniałem, jest to narzędzie przydatne do promocji biznesu i komunikacji, z którego po prostu świadomie korzystam.

Nie jest jednak tak, że zupełnie się nie przejmuję, kto jest w gronie moich znajomych, czyja buźka wyświetla się w okienku czatu, czyje wpisy obserwuję. Dbam o „higienę” mojego profilu FB.

Po pierwsze, usuwam obserwację profilów i treści, które mnie drażnią, które są drastyczne, które nie leżą mi poglądowo, albo wprost przeciwnie, treści które lubię, ale których autor przesadza z „krzyczeniem” wobec świata: „moja racja jest najważniejsza, jedyna i cudownie prawdziwa”. Co za dużo to nie zdrowo.

suit

Po drugie, usuwam ze znajomych osoby które mi mocno podpadły, albo swoją impertynencją, albo prostackim zachowaniem, albo po prostu nieuczciwością Po latach w internecie i blogosferze nauczyłem się jednej cennej zasady: Do 1x sztuka! Jeśli raz ktoś dał ostro mi popalić, prawdopodobieństwo powtórzenia takiego wyskoku z upływem czasu zbliża się do 100%. Na co mi niepotrzebne nerwy i strata cennego czasu?

Jak mówiłem, napisze dziś krótko i na temat, komunikator, profil biznesowy, przegląd aktualności – TAK. Osobisty pamiętnik i „otwarte drzwi” do mojego życia – NIE.

Jakie jest Twoje zdanie na temat Facebooka? Czekam na Twój komentarz 🙂

8 myśli na temat “Na zimno o Facebooku – FB i profesjonalizm”

  1. mała aktualizacja, ponieważ wpis dojrzewal trochę w schedulerze – ostatnio także usuwam z FB osoby, z którymi nie mam zbytniego kontaktu, neturalnie

    ograniczam mocno osobisty profil FB tak aby docelowo mi slużył tylko do logowania na blogowy i firmowy

  2. Facebook to twór, który wciąż jest mi obcy, mimo że korzystam z niego już trzeci rok. Długo się wzbraniałam przed założeniem konta pod niebieską banderą. Uległam, kiedy okazało się, że wszystkie ważne komunikaty dot. studiów są przekazywane. tylko i wyłącznie, tą drogą. Nieustannie traktuję Fb jako narzędzie jedynie do komunikacji. Sprawnej i szybkiej, bo w końcu większość ludzi własny profil na tym portalu ma. Niewątpliwie jest to narzędzie, które można dobrze wykorzystać w aspekcie biznesowym, jeśli tylko posiada się wiedzę, jak ten proces należy przeprowadzić. Co, w moim mniemaniu, wcale tak łatwe nie jest.

    Jestem introwertykiem, co nie ułatwia mi korzystanie z „dobrodziejstw” Fb. Żeby tego było mało, to bardzo cenię sobie prywatność. Dlatego tak ciężko jest mi zrozumieć „pisanie pamiętnika na kartach Fb” przez moich znajomych, a jeszcze trudniej fakt, jak wiele informacji o sobie publicznie udostępniają. Wśród znajomych miałam osobę, która podała swój pełen adres zamieszkania, numer telefon i w zakładce „rodzina” dodała matkę, która z kolei podała swoje nazwisko panieńskie. Moje pierwsze skojarzenie, pytanie pracownika banku „nazwisko panieńskie matki?”

  3. Również traktuję FB jako narzędzie do promocji i kontaktu z czytelnikami. Dawno temu, kiedy Facebook startował to miałem prywatne konto (mocno ograniczone) ale jak szybko je założyłem tak szybko usunąłem. Od tamtej pory czuje się jakbym narodził się na nowo. Nie sprawdzam nieustannie czy ktoś coś pisał/polubił/dał lajka itp. a mocno mnie uzależnił ten portal. Teraz profil na FB jest czysto biznesowy, więc nie ma już z tym problemu. Dobry kontakt z czytelnikami to podstawa a FB na pewno daje takie możliwości.

    Mam też konto na TSU ale nie przypadł mi ten portal do gustu. Czy autor może napisać o swoich odczuciach odnośnie tej platformy? Mam na myśli czy daje takie same możliwości jak FB oraz jak zapatrują się na niego sami czytelnicy.

  4. Facebook to doskonałe narzędzie osobiste. Możesz śledzić ulubionych sportowców, muzyków, strony internetowe według własnych kryteriów, do tego masz kontakt ze znajomymi. Jeżeli ktoś przesadza to ze wszystkim jest źle. Trzeba znać zdrowy umiar, Facebook to również dzisiaj niezbędne narzędzie do prowadzenia reklamy, czy promocji w internecie.

  5. Na prywatnym profilu Facebookowym stosuje 3 zasady:
    – minimum znajomych (max 20 -30 osób), bo do większej ilości i tak bym pewnie nigdy nie zadzwonił
    – nie więcej niż 50-100 polubionych stron
    – wyłączanie powiadomień od osób/stron które zbytnio spamują, bo przeglądanie niechcianych postów bezproduktywnie zabiera mi czas

  6. Własny biznes powinien być sprawny i efektywny, a portale społecznościowe mogą wydawać się niewielką przeszkodą w osiągnięciu tego. Jednak tak jak społecznościówki w życiu prywatnym są z reguły najgorszym pożeraczem czasu, tak w przypadku prowadzenia firmy nierzadko okazują się nad wyraz przydatne. Używanie stron typu Facebook do promocji biznesu, pozyskiwania nowych klientów i utrzymywania kontaktów ze wspólnikami to akurat część rozbudowanego marketingu. Nie może to zajmować dużo czasu, dlatego najlepiej kiedy w firmie wyznaczona jest osoba odpowiedzialna za jej „social life”. Bez pojawiania się na portalach społecznościowych i sprawnego posługiwania się nimi biznesowi ciężko będzie rozbudować bazę klientów szczególnie o młode osoby, dla których nie istnieje to, czego nie znajdą w internecie. Wybór maksymalnie dwóch społecznościówek, na których firma będzie działać oszczędzi sporo czasu i pozwoli skupić się na najważniejszych zadaniach.

  7. W swoich wpisach nawiązujesz do Facebook’a czy Twitter’a, ale nie zauważyłam żadnej wzmianki o Instagramie. Wiem, że może się większości kojarzyć z selfie i mało inteligentnymi hasztagami, ale warto rozpatrzeć taką formę promocji biznesu. Instagram prawie wyparł Facebook i zyskał tylu zwolenników, szczególnie osoby do 25. roku życia, które mogą być potencjalnymi klientami. Dotarcie do nich przez ich ulubione medium nigdy nie było prostsze. Mając swój biznes można go w bardzo łatwy i szybki sposób wypromować, szczególnie jeśli wiemy jak to zrobić. Dobry profil na Instagramie to świetna reklama i to bez ponoszenia kosztów. Co spodoba się ludziom szybko się rozprzestrzeni i można będzie liczyć na rozgłos, a przecież o to nam chodzi. Dużo przedsiębiorców podchodzi do tego jeszcze dość sceptycznie, a niepotrzebnie! Czy to oferując produkt czy usługi – autopromocją na najbardziej ostatnio popularnym portalu można wiele zdziałać.

  8. Dla mnie Facebook to narzędzie, które się przewartościowało. Dawniej firma na Facebooku – pokazywała klasę, bo otworzyła się na social media, korzystając tym z popularnych środków przekazu.

    Dzisiaj pobyt w tym serwisie, mocno stracił na wartości. Stał się narzędziem do „szpiegowania” pracowników, papką medialną, narzędziem dla…kogo właściwie?

    Obecnie Facebook ogranicza zasięgi postów, kampanie reklamowe wcale nie są takie efektywne, ale zakorzenił się w świadomości ludzi. Firmy zakładają swoje fanpejdże, ale w jakim celu? Często słyszę opinię, że załóż stronę na Facebooku, bo tym zdobędziesz nowych klientów. Ale zaraz – ja się pytam, jakim cudem sama obecność fanpejdża ma zwiększyć popularność? Ludzie muszą odkryć profil takiej firmy, bo sama obecność to za mało. Wracamy tym samym do sedna – Facebook to narzędzie do zarabiania dla jego twórców (reklamy, sprzedaż preferencji użytkowników itd).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.