Oszczędzanie czasu przedsiębiorcy #2

217183023_b3c20b9d5a_z

Dziś w kolejnej części nagrania o oszczędzaniu czasu powiem o trzech ważnych sposobach na oszczędzanie czasu, ale także pozwolę sobie na ciekawą dygresję: Jak wygląda pierwszy rok działalności nowego biznesu… i nie tylko:

Czy zastanawiałeś/aś się kiedyś dlaczego podobne biznesy (np. konkurencyjne sklepy, warsztaty itp.) mają tendencje do grupowania się np. na jednej ulicy, albo w tej samej dzielnicy. Przecież to na pozór bezsensowne z uwagi na większą konkurencje?

W niespełna 10 minutowym nagraniu usłyszycie także o:

  • zasadzie limitu strat w praktyce
  • zasadzie 80/20
  • delegowaniu czynności
  • wykorzystaniu pozornie bezproduktywnych okresów w naszym harmonogramie

Zapraszam:

7431413144_9f4d953189_zAudycja jest kontynuacją nagrania, które znajdziesz tutaj:

Oszczędzanie czasu przedsiębiorcy #1

 

Natomiast jeśli masz własne pomysły na oszczędzanie czasu przedsiębiorcy, managera, freelancera czy pracownika z „elastycznym systemem pracy” zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach.

Jak Tobie udaje się oszczędzać czas? Czy zgadzasz się z powiedzonkiem „czas to pieniądz”?

4 myśli na temat “Oszczędzanie czasu przedsiębiorcy #2”

  1. Jako studentka nie mogę się jeszcze wypowiedzieć na temat oszczędzania czasu w biznesie (bo takowego nie prowadzę), jednak dobry time management przydaje mi się także w codziennym i uczelnianym życiu. Od kiedy wyjechałam do innego miasta na studia i musiałam częściowo się usamodzielnić nauczyłam się przede wszystkim jednego sposobu na oszczędność czasu – grupowania czynności. Może brzmieć dość zagadkowo, ale to nic innego jak załatwianie kilku spraw przy okazji jednej konkretnej, która była na początku samodzielnym celem. Prosty przykład z życia studenta: musisz zjawić się w dziekanacie, żeby złożyć papiery/podbić legitymację/odebrać dokumenty. Dlaczego za jednym zamachem nie odwiedzić biblioteki i przedłużyć ważność książki, pożyczyć od koleżanki notatki i skoczyć do ksero, żeby nie martwić się tym później przed kolokwium, zrobić zakupy w drodze powrotnej czy skoczyć na siłownię już teraz a nie wieczorem o specjalnej porze, kiedy znowu specjalnie trzeba będzie wyruszać na miasto tylko i wyłącznie na trening? Im więcej uda nam się zrobić podczas jednego wyjścia na miasto, tym więcej czasu zostanie na inne zajęcia. Albo po prostu leniuchowanie 🙂

  2. Zawsze miałam problem z dezorganizacją przez częste bycie w rozjazdach. Raz wracałam do domu rodzinnego, zaraz jechałam z powrotem do miasta, w którym studiowałam, jeszcze innego dnia chciałam odwiedzić chłopaka i tak zawsze coś. Marnowałam sporo cennego czasu, który mogłam wykorzystywać całkiem produktywnie. Dotarło to do mnie nie tak dawno, ale od tej pory nie pozwalam sobie na bezczynne wpatrywanie w fotel przed sobą. Jeżeli dużo czasu spędzamy w busie, autobusie czy pociągu to warto wtedy:
    – rozplanować naukę/zrobić kolorową mapę myśli/zacząć przeglądanie i grupowanie notatek, jeżeli jesteśmy np.studentami
    – czytać książkę, na którą nie mamy czasu w ciągu dnia przez natłok obowiązków
    – oglądać wiadomości/czytać newsy/nadrabiać zaległości w aktualnościach ze świata i kraju, bo przecież każdy z nas ma teraz smartfona czy tableta w podróży
    – robić konkretne plany/zapisywać kalendarz lub organizować wydarzenia na nadchodzący tydzień
    Jest naprawdę mnóstwo rzeczy, które nie wymagają specjalnych warunków i chwila samotności w drodze z punktu A do punktu B będzie w zupełności wystarczająca.

  3. Ja swój czas oszczędziłem bardzo doradzając się doradcy finansowego, który w wielu kwestiach daje mi dobre rozwiązania pewnych sytuacji, na które ja musiałbym stracić masę czasu by znaleźć o co w ogóle w tym chodzi. Druga sprawa to delegacja, co chwilę wypadnie jedno, za chwilę drugie, więc czasami się nie da dobrze zoorganizować czasu, ale podstawą w biznesie to dobra organizacja czasu.

    1. Korzystanie z usług doradcy finansowego to faktycznie dobry pomysł, kiedy my mamy na głowie mnóstwo innych spraw związanych z prowadzeniem naszego biznesu, a „finansowych” kwestii jest po prostu za dużo i zbyt skomplikowane, by rozwiązać je samemu. To, nad czym musielibyśmy spędzić naprawdę sporo czasu – z pomocą doradcy odbędzie się nawet w kilkukrotnie krótszym czasie. Szkoda tylko, że wielu przedsiębiorców na samym początku wzbrania się przez skorzystaniem z doradcy finansowego. Nie wiem czy jest to spowodowane niechęcią do wydania pieniędzy na zbędne usługi (bo w końcu JAKOŚ sobie poradzimy) czy może brakiem zaufania…lub zbytnią dumą i poczuciem, że każdą sprawę rozwiążemy na własną rękę? W każdym razie, to naprawdę spora oszczędność czasu w biznesie i warto o tym pomyśleć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *