Oszczędzanie czasu przedsiębiorcy #3

87914660_0f44181178_z

W kolejnej części audycji mp3 o oszczędzaniu czasu przedsiębiorcy, z której jednakże mogą skorzystać także osoby innych profesji, freelancerzy, czy profesjonaliści z elastycznym systemem pracy.

Przypominam Wam, że tak jak poprzednio, tą audycję, jak i cały cykl o oszczędzaniu czasu, nagrywałem ponad 1,5 roku temu, w niezbyt idealnych warunkach i bez jakiegokolwiek przygotowania… jak pełen spontan i jakikolwiek brak edycji… i wyszło całkiem przyzwoicie. Myślę, że będziecie mieli trochę ciekawego materiału do odsłuchania i przemyślenia/porównania ze swoimi własnymi doświadczeniami w ciągu najbliższych tygodni.

Teraz do rzeczy:

Audycja trwa nieco mniej niż 10 minut i mówię w niej o następujących zagadnieniach:

  • zaległości i ich rola w oszczędzaniu/traceniu czasu – wyjaśniam mechanizm złego wpływu zaległości na nasze zarządzanie czasem
  • wyznaczanie limitów na określone zadania – dlaczego warto to robić
  • dlaczego w wielu przypadkach w kwestiach zarządzania czasem zdecydowaną przewagę mają ludzie pracujący na etacie
  • czy szef może być naszym sprzymierzeńcem w kwestii zarządzania czasem?
  • przerwa na papierosa czy przechadzka w czasie pracy? Jaką przewagę w pracy mają osoby palące? (w tym nagraniu bynajmniej jestem z dala od poparcia palenia papierosów)

Zapraszam:

16261322056_c24a6be31a_zPoprzednie audycje są dostępne tutaj:

Oszczędzanie czasu przedsiębiorcy #2

Oszczędzanie czasu przedsiębiorcy #1

 

Jedna myśl na temat “Oszczędzanie czasu przedsiębiorcy #3”

  1. Stwarzanie sobie zaległości to chyba jeden z najgorszych nawyków. Sama taki miałam dopóki nie zaczęłam z tym zdecydowanie walczyć. Odkładanie rzeczy na później, nawet tych całkiem błahych, które przecież mogą poczekać najczęściej prowadzi do zawalania się robotą i wzmożonego stresu – co, jak wiadomo, tylko wszystko komplikuje. Wiąże się to z reguły ze złą organizacją czasu, która jest największą przeszkodą w jego oszczędzaniu. Co do przerw na papierosa…to ciężki temat. I bardzo drażniący osoby niepalące – np. mnie. Nie dość, że proces integracji o wiele szybciej przebiega w gronie palaczy wychodzących grupą przed budynek, co już jest lekko demotywujące, kiedy nie chcesz brać w tym udziału, to jeszcze zupełnie świadomie rezygnujemy z możliwości odrywania się od pracy pod tym pretekstem. Jak się tym nie załamywać i nie wpadać w nałóg dla takich przyziemnych korzyści? Spożytkować te 10 minut (razy kilka), które koledzy spędzają na papierosie nadrabiając chociażby wszystko co mamy do zrobienia, żeby poluzować tempo w ostatnich godzinach pracy albo zabłysnąć wcześniejszym finiszem przed szefem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.