Trochę o blogu „Zarabianie Pieniedzy”, jego autorze oraz znalezieniu inwestycji lepszej niż inni

Piszę tu już dla Was od około 1,5 miesiąca, jednak właściwie nie było tu żadnego postu powitalnego, czy przedmowy autora poza dodaną zakładką „O blogu”, dziś zatem czas na kilka refleksji, po wyjątkowo udanym debiucie.

Zakładając tego bloga jak zwykle poszedłem swoją własną ścieżką i nie posłuchałem rad Koleżanek i Kolegów Autorów, aby skupiać się na jak najmniejszej ilości blogów – najlepiej na jednym, gdzie wszystkie publikacje autora są łatwo dostępne, a całość kreacji można łatwo opanować.

Obecnie na blogosferze dominuje bowiem trend, aby bloger pisał na jednym blogu, budował wokół siebie grupę fanów i roztaczał aurę profesjonalizmu. No właśnie… trend, moda, oczekiwania…

5827832759_1f4d07b326_zKiedy kończyłem studia w moim otoczeniu także dominowały pewne „trendy”. Wszyscy znajomi oczekiwali uzyskania dobrej praktyki, następnie stażu w korporacji, potem mozolnego wspinania się po szczeblach kariery na etacie.

Moje przeróżne działania na rzecz budowy własnego interesu budziły zdziwienie, niepokój i konsternację wielu znajomych idących „falowo”.

Moje działania, próby zakładania studenckich interesów, praca na pół etatu w biurze nieruchomości na dość samodzielnym stanowisku (mimo odbywania studiów dziennych) na początku była traktowana jako chwilowy kaprys przez wszystkich naokoło –  jako szaleństwo i dowód braku poważnego myślenia o życiu (=dążenia do stabilnego etatu w korpo lub urzędzie). Wariat, który nie rozumie jaki powinien być cel w życiu?

10899716884_94d47e769e_zCo po latach? Prowadzę teraz firmę i co prawda nie jeżdżę nowym Jeepem, ani nie mieszkam (jeszcze) w pięknej rezydencji pod miastem, ale dwa tygodnie w słonecznej Grecji co lato nie jest dla mnie jakimś szczególnym wyzwaniem finansowym. Mój styl życia jest także nieco luzacki i nie ma w nim wielu spięć, o czym napisałem we wpisie u Koleżanki Magdy.

O czym Wam chcę napisać? Warto czasem wyrwać się z „fali” – kiedy wszyscy mówią o zdobyciu etatu, starać się pójść na swoje, kiedy wszyscy mówią o inwestycji w srebrne bulionówki z NBP – warto kupić stare, aluminiowe marki z Republiki Weimarskiej – kiedy blogowi guru radzą, by pisać tylko na jednym blogu i robić w okół siebie wielkie halo – warto założyć ich kilka i segregować tematy tak, jak autorowi to odpowiada.

4441155157_d10e8d7b21_z

Innowacja i zysk nie bierze się z pójścia „falowo”, w podążaniu za tłumem, ale w znalezieniu swojej unikalnej ścieżki i rozwiązań, które mają szansę nabrać realnej wartości. Chcesz zarobić – rób coś innego niż inni inwestorzy. Kiedy oni stracą i „stado” inwestorów zacznie panikować ty będziesz „odcinać kupony”. Proste i zrozumiałe?!

4 myśli na temat “Trochę o blogu „Zarabianie Pieniedzy”, jego autorze oraz znalezieniu inwestycji lepszej niż inni”

  1. Trudno jednoznacznie ocenic czy idac z pradem lub za radami znajomych wyszedlbs lepiej lub gorzej. Tego nie wiesz, bo nie sprawdziles. Na pewno wyszedlbys inaczej i, jak rozumiem, niezgodnie ze swoim stylem zycia. Bardziej pasuje do tego rada: zawsze podazaj swoja droga, niz: rob na przekor dla samego robienia na przekor. Taka rada dla niektorych osob moze skonczyc sie katastrowa, bo nie kazdy ma polot i zyciowe ogarniecie…

    1. No tak, ale jak napisałem w ‚przedmowie’ o blogu ten blog to miejsce dla waskiego grona osób zainteresowanego tematem firmy i zarabiania. Zauważyłem, że przedsiebiorcy mają często nieco inną mentalność niż pracownik na etacie w urzędzie.

      No i jeszcze jedno, aby 5% osób mogło iść na przekór, to 95% musi iść prostą ścieżką. Bo gdy tą drogą pójdzie większość, to czy będzie to dalej ‚na przekór’?

  2. Ba właśnie to jest w Polsce problem za każdym razem gdy mam nieco inne poglądy i inne pomysły no cóż nie są dobrze widziane przez znajomych ba nawet rodzinę. Wiesz wydaje mi się że rozmowy o biznesie nawet z kimś z rodziny kto pracuje w jakimś urzędzie lub innej instytucji na etacie czyli t zw ciepła posadka są bezsensu bo taka osoba niema bladego pojęcia co mówi może mieć jakieś opinie ale są to tylko opinie mogą być pomocne ale niekoniecznie najczęściej nie są a z kim należy rozmawiać ? Wg mnie z kimś kto już coś prowadzi z jakimś nawet drobnym przedsiębiorcom ale nie z etatowcem bo to są dwa światy które się nie rozumieją

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.