Właściwy zapach w pracy. Czy dobre perfumy to wszystko?

Temat silnych i wyrazistych zapachów w pracy był w już przeszłości poruszany na moich blogach – chyba większość z dyskutantów zgodziła się z tym, że wyrazisty, mocny, zmysłowy zapach lepiej zostawić sobie na romantyczna randkę z przyszłą drugą połową  – a do pracy „ubrać” zapach lekki, odświeżający, neutralny – tu faworytem okazały się popularne sportowe zapachy, wcale nie kosztujące kilkaset zł za fiolkę.

romantyczna

Tymczasem według mnie ważny jest też „naturalny” zapach ciała, którego nie zamaskujemy do końca nawet jeśli będziemy się bardzo starać. Warto dbać o nasz zapach ciała, przede wszystkim poprzez unikanie niektórych używek i potraw.

Jak to robię ja.

Unikam w dni robocze, ale także dzień przed pracą:
– papierosów, cygar
– wódki, czerwonego wina, w szczególności z serami
– czosnku, przetworów czosnkowych i cebuli surowej
– flaków wołowych
– kiełbas i niektórych wędlin oraz przeróżnych mielonek mięsnych
– kebabów z cebulą i sosem czosnkowym, fast foodów…

Zapewne potraficie rozszerzyć tą listę o pozycje, które w waszym przypadku są „istotne”.

Niestety wymienione wyżej specyfiki masakrują twój image w biznesie, dobra dieta i spożywanie „pachnących” potraw sprawi więcej dobrego niż kupowanie drogich perfum.

Wpadka autora?

Jakiś czas temu umówiłem się na pierwszą wizytę z klientką, jednak mój pracownik właśnie dostał od rodziny kiełbasę swojską, czosnkową i mimo, że spożywał ją w czasie przerwy śniadaniowej w osobnym pomieszczeniu, kiedy wszedłem do biura wszędzie pachniało ni to zapleczem baru mlecznego, ni to wiejskiej kuchni. Kiełbasiany zapach był nie do usunięcia i mimo szybkiego, intensywnego wietrzenia utrzymał się – rozmowa z klientką niby całkiem się kleiła, ale zarówno ja byłem zakłopotany, jak i klientka wyraźnie odetchnęła z ulgą, kiedy nasze spotkanie postarałem zakończyć szybciej niż planowałem. Tego się po prostu nie dało ukryć ani usprawiedliwić. Wpadka zdarza się nawet starym wyjadaczom (kolegę po tym zdarzeniu poprosiłem, aby z podobnymi pysznościami w pracy nie pojawiał się jednak).

Alkohol

Biznes w Polsce to mnóstwo okazji towarzyskich, spotkań integracyjnych i warto tutaj zachować umiar z alkoholem. Umiar i rozsadek. W poprzedniej wersji postu otrzymałem komentarz od koleżanki, autorki popularnego bloga http://iw-od-nowa.blogspot.com/:

Alkohol zapewnia niestety masakryczny zapach syndromu dnia poprzedniego. Ostatnio wsiadłam z takim panem do windy, nieważne jak wyglądał z daleka, w tym momencie czuć było tylko przetrawiony alkohol i kolację także przetrawioną dnia poprzedniego. Paskudne wrażenie!

Zatem tu naprawdę uważajmy.

A co Ty myślisz o temacie dzisiejszego wpisu?

4 myśli na temat “Właściwy zapach w pracy. Czy dobre perfumy to wszystko?”

  1. błogosławię kontakt internetowy i telefoniczny z klientem – wtedy nawet tuż przed rozmową mogę spożywać sos czosnkowy i jest luzik 😀
    co do dnia poprzedniego: w sumie to z Twojej listy to jedynie czosnek i nadmiar alkoholu dnia poprzedniego jest jak dla mnie niewskazany. Papierosów w ogóle nie akceptuję, więc zawsze mi przeszkadzają 😉

    1. ja sos czosnkowy i czosnek spożywam sporadycznie, choć lubię, to jednak praca z klientem wyklucza go skuecznie,

      czasem zrobie sobie kurację czosnkową przy jakimś przeziębieniu w sobotę wieczorem – do poniedziałku rano zapach już przejdzie 😉

  2. Zwróciłeś uwagę na coś, co niestety często jest bagatelizowane. Jeżeli wiem, że będę z obcymi (ale i nie tylko) ludźmi w jednym pomieszczeniu w bliskiej odległości rozmawiać, to zwracam uwagę na to, by jednak tak intensywnych potraw nie spożywać. Z własnego doświadczenia mogę dodać tylko, żeby to, co napisałeś, wziąć sobie do serca nie tylko w kontekście kontaktów zawodowych – ale też na tanecznym parkiecie czy siłowni. Jak mówią, nie rób nikomu, co Tobie niemiłe.

  3. Słuszne spostrzeżenia. Żal tylko, że przez tak wielu spychane na boczny tor. Wydaje mi się, że zapach, ten nasz naturalny, na który mamy wpływ poprzez unikanie między innymi wymienionych przez Ciebie potraw czy używek jest wg. mnie bazą dla całej reszty. Nie ukrywajmy, zaperfumowanie się w celu zamaskowania osobistego odoru to jeden z najczęstszych błędów. Co pomyśli o nas klient albo potencjalny wspólnik? Strach myśleć. A ponieważ niektóre zapachy, jak wspomniałeś, mają swoich zwolenników a inne nie to najlepszym wyjściem jest po prostu wybór zapachu CZYSTOŚCI. Schludny mężczyzna w wypranej i wyprasowanej koszuli nie potrzebuje więcej niż wody kolońskiej do pracy. To samo kobieta ze świeżo umytymi włosami, w czystej i eleganckiej sukience nie musi wylewać na siebie całych flakonów perfum. Temat higieny osobistej w kontekście pracy powinien być zdecydowanie częściej poruszany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.