Zawieszam blog Zarabianie Pieniędzy

Wiadomość dnia! Zawieszam blog Zarabianie Pieniędzy i prawdopodobnie w przewidywalnym czasie będę blogował tylko na moim bogu finansowym „Oszczędzanie”. Te oświadczenie nie jest trikiem marketingowym, czy chęcią zwrócenia większej uwagi na bloga ZP, to wynik kilkutygodniowych już przemyśleń i efekt pewnych okoliczności, o których napiszę.

Kultura osobista i wypracowana dotychczas więź z Czytelnikami wymaga wyjaśnienia, w szczególności, że sam motywowałem Was do zakładania swoich blogów, projektów, firm i wytrwania więcej niż te kilka miesięcy. Blogowi ZP się jednak nie poszczęściło, w sensie powodzenia projektu – jakie są tego przyczyny?

1. Czas. Tutaj napiszę najkrócej i na temat. Kiedy zakładałem ZP nieco inaczej wyglądał mój osobisty harmonogram. Teraz nie mogę z czystym sumieniem, bez poczucia zaniedbania spraw ważniejszych w senie zarówno osobistym, jak i firmowym, poświęcić czasu na pisanie o firmie i pieniądzach na takim poziomie na jakim bym chciał. Muszę obecnie więcej czasu poświęcić mojej firmie.

2. Sukces mojego blogowania. Okoliczności wizerunkowe i środowiskowe. Zakładałem bloga ZP w nieco innym – skromniejszym układzie wizerunkowym, biznesowym, itp. Od nowego roku zaliczyłem dość udaną współpracę z kilkoma dużymi graczami na moim blogu finansowym Oszczędzanie, dwie znane instytucje finansowe, poważny i znany portal finansowy, kilka kampanii we współpracy z jedną z agencji… i jeszcze można by długo wymieniać.

Pewien sukces mojego blogowania zamiast mnie jednak pozytywnie zmotywować ukazał także drugą stronę medalu. Za jakimkolwiek, nawet drobnym sukcesem w Polsce idzie niesamowita zazdrość i chęć zaszkodzenia. Nie tylko niektóre relacje uległy „jakby” zawieszeniu, ale zdarzyło się już, że jakieś dość neutralne posty były przez niektóre osoby z mojego otoczenia wykorzystane negatywnie, na zasadzie szukania haka, na zasadzie bezinteresownego dowalenia, nie mówiąc o jakimś „tsunami” z zupełnie błahych powodów (bo ktoś się czegoś dopatrzył w mojej tej czy innej publikacji, dorobił ideologię, puścił dalej). Za mocno dało mi to w kość.

Sprawy powyższe dotyczą moich blogów głównego nurtu – tutaj, na Zarabianiu Pieniędzy jest spokojnie, ale i tak odkryłem, że i tutaj z postu na post coraz bardziej się autocenzuruję i uważam na każde słowo. Zabija to satysfakcję z blogowania w sensie spontaniczności, hobby.

3. Dyskrecja. To po pierwsze. Nie tyle moja dyskrecja wynika z poprzedniego punktu, co z chęci, aby opisywane przeze mnie przypadki były neutralne i nikomu osobiście jakimś przypadkiem nie zaszkodziły. Pisząc/nagrywając opisuję często sytuacje biznesowe stare, sprzed lat, kiedy mieszkałem jeszcze w Poznaniu i wykonywałem inną pracę, opisuje polskie przygody znajomych który np. dawno już wyemigrowali, lub zmienili branżę. Nigdy nie podaję imion, nazw firm, czasem zmieniam okoliczności, byle tylko nie zakłócało to rdzenia przekazu – mam jednak w chwili obecnej przeczucie graniczące z pewnością, że ktoś z mojego otoczenia, w którym ten blog (ZP) jest bardzo popularny w końcu odniesie coś do siebie czy obrazi się na wyrażone poglądy i zacznie wojować. Obecnie nie mam na takie rzeczy ochoty.

4. Realne interesy. Niestety, ja jestem osobą znaną z imienia i z nazwiska, prowadzę realną firmę, realne interesy, realne kontakty z ludźmi. Nie da się uczciwie pisać o moim „zarabianiu pieniędzy”, o mojej firmie, bez ukazywania coraz większej gamy okoliczności, kontaktów, poglądów a w końcu, docelowo niektórych spraw wewnętrznych firmy, która jest priorytetem. W kontekście powyższego chyba mnie zrozumiecie.

Takie coś jak blog ma być hobby i miejscem, gdzie się z przyjemnością zagląda. Odskocznią, tymczasem okazuje się, że życie wystawia jakiś „rachunek” za to blogowanie. Polska to też nie jest „zdrowy” kraj, w sensie wzajemnych relacji w biznesie i w życiu poza biznesowym, w sensie cieszenia się z czyjegoś sukcesu – zbyt osobisty styl blogowania, który tu przyjąłem (ale mowa też o wszystkich moich blogach) nie sprawdza się z tych przyczyn. W chwili obecnej uważam, że eksperyment pod tytułem „blogowanie pod własnym nazwiskiem o własnych sprawach” jest zbyt kosztowny w wielu aspektach.

To wszystko jest przyczyną zawieszenia bloga Zarabianie Pieniędzy, póki ten blog jest jeszcze wolny od zobowiązań typu pozycjonowania, sponsoringi i może być bez trudu „urlopowany”. Niektóre posty po lekkim ocenzurowaniu zostaną przeniesione na mój blog „Oszczędzanie”.

Podsumowując: Brak czasu oraz biznesowy instynkt samozachowawczy każe mi po prostu wstrzymać pisanie tego bloga oraz zupełnie inaczej podejść do kontynuacji pozostałych.

Dziękuję Wam za Czas spędzony tu wspólnie przez te kilka miesięcy, mam nadzieje, że dobrze się bawiliście, jeśli mnie polubiliście jako autora, a jeszcze nie zaglądnęliście na mój blog finansowy Oszczedzanie.info.pl czy miniblog Oszczedzanie.biz – koniecznie zapraszam.

11 myśli na temat “Zawieszam blog Zarabianie Pieniędzy”

    1. Dobrze zauważyłeś – enigmatycznie – ale taka też była moja intencja by nie wchodzić w szczegóły.

      Decyzja już podjęta – strona i adres na razie zostaje, ale dalsze pisanie wstrzymuję.

    1. Dokładnie, może przyjdzie lepszy czas na tego typu pisanie. Dzięki za słowa wsparcia. Pozdrawiam.

    1. Teoretycznie mam jeszcze klika wpisów w trakcie przygotowania – są to MP3, jeszcze nie zdecydowałem co z nimi.

      Nowe wpisy na tematy fimowe będą być może na moim głównym blogu finansowym Oszczedzanie.info.pl – z tym że – powiedzmy otwarcie – nie będzie aż tak głębokiego wchodzenia w sprawy firmy, o których napisałem w wyjaśnieniu i na razie odchodzę od zbyt osobistego pisania.

      To dla mnie trudna decyzja, ale uważam, że konieczna.

      Dziekuję za komentarz.

  1. Szkoda bo czasami lubiłem tu zajrzeć i przeczytać co nie co ciekawostek na temat godnego życia czy nawet rozwoju. Ja bym na Pana miejscu nie przejmował się aż tak opinią innych ludzi, wiadomo to jest ważne, ale trzeba po prostu robić swoje. Zresztą Pan prowadzi tez inne strony więc nie jest jeszcze tak źle. Powodzenia w życiu!

  2. Szkoda :/ Ale dobrze, że reszta zostaje. Też wiele razy zastanawiałem się nad podpisywaniem nad nowym projektem blogowym, teraz jeszcze bardziej nie wiem 😉

    1. Adres ZP na razie też zostaje, co więcej mam kilka wpisów, które być może w wolnej chwili tu opublikuję – ale nie zmienia to mojej ogólnej decyzji.

      Jeśli blog zostanie kiedyś wznowiony – pójdzie nieco w innym kierunku. Prawdopodobnie też nie będzie firmowany nazwiskiem, Zobaczymy. na razie ledwo mam czas na prowadzenie czegokolwiek.

  3. Szkoda, bo fajnie się czytało kolejne wpisy. Mam nadzieję, że jeszcze któregoś dnia powrócisz do pisania 🙂 Dodam, że jeden wpis mnie mocno zainspirował do napisania pewnego wpisu na moim blogu 🙂 Wszystkiego najlepszego Remigiusz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.